Szukaj
Polub nas!

Trump Tower New York City fot WikipediaGdy Sater zaczął swoją pracę w Bayrock Group,
jego biuro mieściło się w nowojorskiej Trump Tower,
tuż nad apartamentem Trumpa (fot. Wikipedia)
Rosyjski łącznik

W Waszyngtonie od pewnego czasu tajemnicą poliszynela jest to, że Donald Trump zdecydowanie obawia się jakiejkolwiek dyskusji o człowieku, który od lat posiada z nim liczne związki, a którego biografia jest skomplikowana i usiana dość kontrowersyjnymi wydarzeniami. Gdy dziennikarze pytają o Felixa Satera, prezydent odpowiada zwykle, że go „parę razy widział”. Jest to jednak dalekie od prawdy…

Sater urodził się w Rosji, ale jego rodzina wyjechała do Izraela, gdy miał 8 lat. Stamtąd przeprowadzili się do USA. Ojciec Felixa, Michaił Szeferowski, osiadł w okolicy Brighton Beach w Nowym Jorku, gdzie zmienił natychmiast swoje nazwisko i gdzie szybko nawiązał liczne kontakty z rosyjską mafią, a potem stał się lokalnym szefem przestępczego gangu. Tym samym Felix wychowywał się w dość dziwnym środowisku. Gdy był nastolatkiem, poznał Michaela Cohena, który wiele lat później stał się prawnikiem Donalda Trumpa i przez pewien czas był wiceszefem Trump Organization.

Po studiach w Pace University Sater został zatrudniony przez firmę Bear Stearns przy Wall Street. Jednak później zdecydował się na karierę w handlu nieruchomościami. W latach 2005-2007 był doradcą tureckiej firmy budowlanej Sembol Construction. W roku 2008 stał się pracownikiem rosyjskiej firmy Mirax Group, gdzie pełnił rolę doradcy Sergieja Polonskiego. Natomiast w roku 2011 Sater związał się z firmą petrochemiczną z siedzibą w Turkmenistanie. Jednak począwszy od roku 2003 Felix był też doradcą firmy budowlanej Bayrock Group, która w roku 2006 nawiązała współpracę z Trumpem i uczestniczyła w budowie jego apartamentowca Trump SoHo w Nowym Jorku. Przez cały ten czas Sater utrzymywał ścisłe kontakty z Cohenem, a w ten sposób był też związany z Trumpem.

Jednak opisana powyżej kariera zawodowa Satera to tylko mała część jego życiorysu. Znacznie wcześniej, bo w roku 1991, Felix wdał się w nowojorskim barze w kłótnię z rywalem biznesowym, która zakończyła się bójką. W trakcie tej bójki Sater dźgnął przeciwnika w twarz rozbitym kieliszkiem, za co został skazany na kilka miesięcy więzienia. Dostał też zakaz prowadzenia jakiejkolwiek działalności na nowojorskiej giełdzie. Nie przeszkodziło mu to w przejęciu w roku 1993 kontroli nad firmą White Rock Partners, która pozornie prowadziła legalną działalność, ale w rzeczywistości zajmowała się praniem brudnych pieniędzy i oszukiwaniem inwestorów. Chroniona była przez dawnych kolesiów ojca Satera z mafii rodziny Genovese.

Felix wszystkie zarabiane pieniądze lokował w różnych bankach karaibskich oraz w Szwajcarii. W połowie lat 90. często bywał w Moskwie, gdzie kontaktował się głównie z byłymi generałami KGB. Podróżował też po innych krajach Europy Wschodniej. Nawiązał współpracę z handlarzami bronią, choć szczegółów tej działalności do dziś nikt nie zna. Jednak w roku 1998 jego przestępcza działalność została zdemaskowana. Felix przyznał się do zdefraudowania 40 milionów dolarów, ale uniknął więzienia, gdyż zdecydował się na współpracę z władzami, co doprowadziło do skazania 19 jego współpracowników. Podobno przekazał wtedy FBI i CIA cenne informacje o rosyjskim wywiadzie, z którym miał bliżej niesprecyzowane konszachty.

Gdy Sater zaczął swoją pracę w Bayrock Group, jego biuro mieściło się w nowojorskiej Trump Tower, tuż nad apartamentem Trumpa. Przez kilka lat Felix współpracował z Trumpem przy budowie hoteli i obiektów wypoczynkowych, między innymi w Fort Lauderdale i Phoenix. W roku 2014 Trump powierzył mu trudne zadanie przekonania rosyjskich władz do budowy wielkiego wieżowca w centrum Moskwy. Działalność Satera w stolicy Rosji jeszcze do niedawna była zupełnie nieznana. Jednak pod koniec sierpnia tego roku dziennik The Washington Post opublikował treść elektronicznych listów Felixa do Cohena.

W jednym z tych listów Sater pisze: „Nasz chłopak może zostać prezydentem USA, a my możemy to sprokurować. Namówię wszystkich ludzi Putina do współpracy. Zaangażuję Putina do tego programu i w ten sposób Donald zostanie wybrany. Putin chce rozmawiać wyłącznie z pragmatycznym przywódcą, a zatem dobry biznesman jest dla niego świetnym kandydatem”. Na koniec dodał jeszcze: „Załatwiłem to, że Ivanka będzie mogła usiąść w fotelu Putina w jego biurze na Kremlu”. Z korespondencji tej wynika jednoznacznie, że już w roku 2005 Sater zaczął szukać sposobów „umiejscowienia” firmy Trumpa w Rosji, na Ukrainie i w Polsce. Wtedy też osobiście oprowadzał po Moskwie Ivankę i Donalda juniora i zakwaterował ich w hotelu naprzeciw Kremla, gdzie prowadzone były rozmowy z „ważnymi ludźmi”.

Działalność Satera na rzecz Trumpa nie ogranicza się do inwestycji budowlanych. Gdy w roku 2014 na Ukrainie doszło do rewolucji – w jej wyniku uciekł z kraju prezydent Wiktor Janukowycz i został zastąpiony przez Petro Poroszenkę – Paul Manafort, który miał z rządem Janukowycza liczne lukratywne dla niego kontrakty, nawiązał współpracę z ukraińskim politykiem Andrijem Artemenko. Para ta wspólnie z Cohenem, Saterem i generałem Michaelem Flynnem opracowała plan „pokojowy”, który przewidywał skompromitowanie Poroszenki, tak by do władzy doszła nowa ukraińska ekipa, która miała być ugodowa w stosunku do Rosji. Plan ten miał zostać przedstawiony Białemu Domowi, ale ponieważ przewidywał on oddanie Rosji Krymu w 50-letnią dzierżawę, był to projekt z góry skazany na niepowodzenie.

Pewne jest to, że Felix Sater wie bardzo dużo o Trumpie i jego powiązaniach z Rosją. Niedawno w wywiadzie dla jednego z nowojorskich pism powiedział, że już wkrótce stanie się on „najbarwniejszą postacią w USA” i dodał, iż na razie nie może o tym mówić. Nikt nie wie, co to dokładnie znaczy, ale z pewnością nie są to wieści dobre dla prezydenta.

Krzysztof M. Kucharski