Szukaj
Polub nas!

mykenczycy Replika mykeńskiego okrętu fot WikipediaReplika mykeńskiego okrętu (fot. Wikipedia)Wikingowie epoki brązu

Mykeńczycy tworzyli tzw. Lud Morza. Napadali na porty, grabili, łupili, ale zajmowali się też handlem i wznoszeniem wspaniałych budowli. Ich królowie żyli w monumentalnych pałacach. Nie wiadomo, skąd się wzięli ani dlaczego zniknęli. Jedno jest pewne – ich cywilizacja rozwijała się w czasach herosów u schyłku epoki brązu...

Kultura pałaców

Nieznane są początki cywilizacji mykeńskiej. Uważa się, że sięgają one początku XVI wieku p.n.e. Przypuszcza się, że jej protoplaści, posługujący się językiem „protogreckim”, przybyli na Bałkany około 2000 r. p.n.e. Z czasem stworzyli greckojęzyczną cywilizację, która rozwijała się pod koniec epoki brązu na terenie Grecji kontynentalnej, by z czasem rozprzestrzenić się na inne obszary regionu egejskiego. Homer nazywał ich Achajami, Argiwami i Danaowami.

Dzielili się na wiele plemion. Na czele każdego z nich stał król – zwany wanaksem – który mieszkał we wzniesionym z ogromnych głazów ufortyfikowanym kompleksie pałacowym – stąd nazwa „kultura pałaców” – obok którego znajdowały się magazyny i warsztaty rzemieślnicze. Żył w otoczeniu zamożnych osób (jego zastępcą był lawagetas) i zajmował się przede wszystkim kontrolowaniem poddanych. Nie miał do dyspozycji urzędników, ponieważ nie istniał system biurokratyczny. W razie potrzeby, wybierał odpowiednie osoby spośród przybocznych towarzyszy (hequetai) i zlecał im wykonanie określonych zadań.

Największe pałace znajdowały się na Peloponezie: w Mykenach, Pylos i Tyrynsie. Najważniejszym ośrodkiem władzy, kultu i centrum gospodarczym były Mykeny. To od niego prawdopodobnie pochodzi nazwa Mykeńczycy, którą Achajom nadali współcześni historycy. Ruiny miasta odkrył w 1874 r. Heinrich Schliemann – niemiecki kupiec, który dzięki ogromnej fortunie zdobytej na handlu w Rosji mógł zrealizować swoje marzenia i wyruszyć na poszukiwania Troi śladami Homera. Po tym, jak we wzgórzu Hisarlik w północno-zachodniej części Anatolii w Turcji odkrył pozostałości miasta, udał się do Grecji, gdzie odkopał cenne artefakty w Mykenach, Orchomenos i Tyrynsie. To dzięki niemu i jego następcom świat zdołał poznać bliżej omawianą cywilizację.

A wracając do Mykeńczyków to warto wspomnieć, że pisma linearnego nauczyli się od mieszkańców podbitego przez nich ośrodka kultury minojskiej, czyli niegreckiej – Knossos. Po jego modyfikacji stworzyli tzw. pismo linearne B. Można je podziwiać na zachowanych glinianych tabliczkach, przypadkowo wypalonych przez pożar. Używali go wyłącznie do sporządzania rejestrów gospodarczych. W przeciwieństwie do klasycznych Hellenów, nie zapisywali poezji ani dzieł historycznych czy filozoficznych. Z kolei z minojskiej Krety przejęli model państwa i gospodarki podobny do despotycznych monarchii Bliskiego Wschodu.

Rabusie, kupcy i rzemieślnicy

Francuski archeolog i egiptolog Gaston Maspero zaliczył Mykeńczyków do grupy tzw. Ludów Morza. Wśród swoich sąsiadów byli znani przede wszystkim jako morscy rabusie. Na wodach akwenu śródziemnomorskiego dominowali w XIII w. p.n.e. Byli tak znaczącą siłą, że o ich wyczynach wspominają egipskie inskrypcje i dokumenty imperium Hetytów, w tym hetyckie kroniki. W tych ostatnich występują jako „mający silną armię i flotę lud Ahhiyawa, który dokonywał wypraw zbrojnych na wybrzeże Azji Mniejszej i Cypr”.

Niektórzy językoznawcy uważają, że Ahijawa to nie Achajowie, a raczej jakaś azjatycka potęga, która z Grekami nie ma nic wspólnego. O Mykeńczykach pisał także Homer w Iliadzie. Przypuszcza się, że Mykeńczykami byli wielcy bohaterowie czasów herosów, w tym Achilles, który miał złupić 23 miasta, a także Tezeusz, Herakles i Agamemnon – potężny władca Myken i Argos, który stanął na czele zjednoczonej armii greckiej przeciwko Troi.

Poza prowadzeniem łupieskich wypraw zamorskich Mykeńczycy najmowali się też do obcych armii – zwłaszcza u monarchów Bliskiego Wschodu – i intensywnie handlowali. Ich odważni żeglarze i kupcy zawijali do Egiptu, Italii, Sycylii i Wysp Liparyjskich. Zakładali faktorie handlowe w Azji Mniejszej i w Syrii. Sprzedawali w nich m.in. wyprodukowaną w Mykenach oliwę i meble oraz ceramikę stworzoną w Barbati na Peloponezie. Podobnie jak oni postępowali w wiekach średnich Wikingowie, którzy głównie łupili i handlowali.

Ci Mykeńczycy, którzy pozostawali na miejscu, zajmowali się obróbką wełny i lnu oraz metalurgią. Każdy rzemieślnik miał wyznaczoną do obróbki normę – 7,5 funta brązu dziennie. Ważne miejsce w gospodarce zajmowało rolnictwo. Istniały dwa rodzaje użytkowania ziemi przez poddanych. Kotona kitimena była działką ziemi nadawaną przez władcę na określony czas i na określonych warunkach. W ten sposób wynagradzał on zasłużonych dla siebie ludzi, w tym przybocznych towarzyszy. W zamian zobowiązani byli oni do służby wojskowej – w czasie wojny walczyli na rydwanach lub dowodzili oddziałami pieszymi, a w czasie pokoju dbali o konie i rydwany, które były własnością wanaksa.

Innym rodzajem użytkowania ziemi były kotona kekemena. Była to ziemia użytkowana przez wspólnoty wiejskie, które wydzierżawiały ją swym członkom. Ci później płacili daninę władcy. Mykeńczycy byli zapewne dobrymi rolnikami. Dowodem są nadwyżki, na istnienie których wskazuje obecność spichlerzy.

Pozostawili po sobie – poza imponującymi pałacami – monumentalne groby kopułowe. Przykładem jest tu konstrukcja w Mykenach, zwana Grobowcem Atreusa. Wzniesiona z głazów o łącznej masie 120 ton ma ponad 45 stóp średnicy. Groby waneksów pokazują, jak bardzo bogatymi byli oni władcami. W ich wnętrzach archeolodzy odkryli i wciąż odkrywają złote maski, klejnoty i broń. Od kilku lat archeolodzy odkrywają też mniejsze, kamienne grobowce mykeńskie na wyspie Lefkas (starożytna Leukada) w zachodniej Grecji. W jednym z nich archeolog Maria Stavropoulou-Gatsi natrafiła na kilka szkieletów, ceramikę, kamienne pieczęcie oraz biżuterię z kamieni półszlachetnych. Reszta została najprawdopodobniej zrabowana.

Upadek miast

Nie wiadomo, co w połowie XII wieku p.n.e. doprowadziło cywilizację mykeńską do upadku. Według jednej z tez była to wojna trojańska. W obawie przed atakiem coraz bardziej szarżujących Luwijczyków (plemiona zaliczane także do grupy Ludów Morza), mykeńscy władcy utworzyli koalicję i zbudowali wielką flotę, po czym zaatakowali ich portowe miasta położone na wybrzeżu egejskim Azji Mniejszej. Zdobyli je zaskakująco łatwo. Następnie – jak twierdzi Homer – podbili Troję.

A kiedy już wydawało się, że spokoju nic nie będzie w stanie zakłócić, dostali nóż w plecy od swoich własnych ludzi. Część z nich została wymordowana przez regentów, inna – zmuszona do pozostania na emigracji. Tylko kilku królów zdołało wrócić na swój tron. Taka sytuacja doprowadziła do destabilizacji rządów i wywołała powszechną anarchię. Ostatecznie doprowadziło to do wojny domowej i całkowitego rozpadu państwowości. Załamał się handel, a morskie szlaki handlowe przestały istnieć. Na tor boczny zostały odsunięte zdobycze nauki i kultury.

Inna hipoteza na temat upadku tej intrygującej cywilizacji mówi, że Mykeńczyków wymordowali Dorowie (byli nimi np. Spartanie). Według mitologii greckiej mieli oni złupić mykeńskie pałace wraz z Heraklidami, czyli wygnanymi z Myken potomkami herosa Heraklesa, którzy postanowili upomnieć się o swoje dziedzictwo. Zdaniem naukowców jest to raczej nieprawdopodobne, bo Dorów było zbyt mało, by dokonać takich zniszczeń.

Kolejna hipoteza mówi o wędrownych najeźdźcach, którzy mieli dokonać ataku z północy, zniszczyć doszczętnie ośrodki mykeńskie i odjechać, nie zostawiając po sobie żadnych śladów. Jest jeszcze hipoteza dotycząca innych Ludów Morza – np. Filistynów lub Etrusków – które mogły wpaść do Grecji i wybić Mykeńczyków. I, jak wskazują eksperci, nie mieliby z tym dużych problemów, bo tak naprawdę nikt nie stawiłby im oporu. Uciskani przez system pałacowy wieśniacy i rzemieślnicy mieli z pewnością dość swoich panów. Fortyfikacje mogli rozbić także sami ciemiężeni. Wpływ Ludów Morza na upadek Mykeńczyków mógł polegać również na tym, że ich przedstawiciele przerwali tradycyjne szlaki handlowe. To w rezultacie doprowadziło do klęski głodu i do ostatecznego załamania się cywilizacji.

Wiemy na pewno, że około 1200 r. p.n.e. najważniejsze ośrodki mykeńskie zostały zdobyte i zniszczone. Tylko kilka pałaców zdołało przetrwać pół wieku dłużej. Ostatni Mykeńczycy schronili się w trudno dostępnych krainach – na Cyprze i w górzystej Arkadii. I wtedy nastąpiła cywilizacyjna zapaść, zwana przez naukowców wiekami ciemnymi. Trwała ona około 300 lat. Po niej narodziła się cywilizacja Grecji klasycznej. Do dziś po Mykeńczykach pozostało wiele wciąż nierozwiązanych tajemnic.

Dorota Feluś